Posty

Wyświetlanie postów z listopad, 2019

Pójdę tam, gdzie mną nikt nie wzgardzi

Obraz
Duccio, Chrystus i Samarytanka, Thyssen-Bornemisza, Madryt To ona jest w centrum. Na nią patrzy Chrystus (a ona na Niego). Uczniowie też patrzą na nią. Miny - słabe. Zwarzone. Nie mam odwagi ubrać w słowa tych min. "Poznajmy naszą nędzę i pragnijmy pójść tam, gdzie nikt nami nie wzgardzi; przypominam sobie, że kilka razy słyszałam te słowa, które wypowiada oblubienica w Pieśni nad pieśniami , i naprawdę w całym moim życiu nie znajduję lepszej sytuacji, w której z większą słusznością można by je wypowiedzieć" (św. Teresa z Avila)

Małpi świat

David Teniers i jego małpki Patrzę na te obrazki i śmieję się w głos. Małpki, przeciwnie, ze śmiertelną powagą wykonują swoje czynności: rzeźbią, malują, strzygą, sprzedają i kupują, pracują i świętują, grają w karty, wznoszą toasty i wyrywają zęby.  HUMANIZM. Prawdopodobnie najbardziej rozpowszechniony współcześnie zabobon. Zgodnie z rozpowszechnionymi poglądami wolno być czymkolwiek kto chce, tylko nie wolno nie być humanistą. Humanizm jest wspólnym wierzeniem większości kaznodziei, polityków, filozofów, dziennikarzy i tym podobnych. Kto się do niego nie przyznaje, uchodzi za podłego barbarzyńcę. A jednak humanizm jest kompromitującym zabobonem. Samo słowo “humanizm” ma kilka znaczeń. To, o które tu chodzi, można określić następująco: każdy człowiek bez wyjątku jest czymś istotnie, zasadniczo różnym od innych stworzeń, w szczególności od zwierząt. Człowiek żyje wprawdzie w przyrodzie, ale do przyrody nie należy. Jest czymś wyniesionym ponad wszystko inne, w wielu wyp...

First things first

Obraz
Joachim Patinir, Święty Hieronim, Prado, Madryt Pokuta pokutą, ale Hieronim odłożył pod ścianę krzyż i czaszkę, bo trzeba wyciągnąć lwu kolec z łapki.

Całuję rączki

Osobiście - uwielbiam. Zaś w tej piosence uwielbiam, kiedy Fogg śpiewa: "A ja tylko ci odpowiem: NIE" Całuję rączki

W mistycznej kuchni

Obraz
Leonora Carrington, Święta Teresa w kuchni Obrazy, podróże, wspomnienia. Wszystko po to, żeby spojrzeć w głąb garnka. Zobaczyć siebie - orientalną perłę, zamek z koronkowego kamienia, w którego wnętrzu mieszka Bóg.

Namiętna

Obraz
Aleksiej Javlensky, Czerwony welon, Muzeum Thyssen-Bornemisza, Madryt Lola Flores, A tu vera (wersja soft) To absolutnie nie jest przekład tekstu. To jest wolna impresja, czytanie sercem - tyle, ile dane mi dziś zrozumieć. Zawsze będę przy Tobie,  dopóki nie umrę z miłości. O, gdybym nie spojrzała w Twoje oczy!  Gdybym nie zapukała do Twojej bramy!  Nie wycierałabym teraz bruku na Twojej uliczce. Oślepłam od patrzenia na Ciebie.  O, gdybym nie piła z Twojej studni! Za późno! Mogą wyłożyć drogę ostrzami sztyletów. Mogą wysypać sól wokół Twoich drzwi. Wczoraj, dziś, na wieki -  jestem przy Tobie. La Polaca, A tu vera (wersja hard)

Uczcijmy to minutą ciszy

Obraz
  Frans Hals, Portret rodzinny, Muzeum Thyssen-Bornemisza, Madryt Nie umiemy już romantycznie trzymać się za ręce. Są dzieci, dorobiliśmy się psa, niewolnika...  Tyle nas łączy. Tyle dzieli. Patrzysz na mnie wyrozumiale - i zadziornie.   Kochasz  mnie jeszcze?  "Czasem łapię się na tym Że się grzebię w przeszłości Przysięgaliśmy sobie Wytrwać w naszej miłości Ty kochałaś powoli Ja skakałem jak pchełka Dziś ja jestem za cienki A twa miłość za wielka Ale wiem z oczu twych Uśmiech twój mówi mi Że tej nocy jeszcze raz Jeszcze raz będzie nam Fajnie przez jakiś czas" (Maciej Zembaty, Leonard Cohen)

Jak wół do karety

Obraz
Peter Paul Rubens, Portret damy z różańcem, Muzeum Thyssen-Bornemisza, Madryt Pucołowata buzia z wiejskim rumieńcem. Nie dla ciebie, dziewczyno, koronki i diademy. Pasujesz tu jak wół do karety. Dokładnie tak samo jak ja: potomek kmiotków z Mazowsza, który za 3 euro przemierza korytarze przeznaczone na wyłączny użytek królów. 

Hałas, ogień, Bóg

Obraz
El Greco, Zwiastowanie, Prado, Madryt Każda epoka ma swoje Zwiastowanie. To jest dworskie i hałaśliwe. Maryja z dłońmi jak w tańcu, z płaszczem narzuconym pospiesznie na głowę, żeby Obcy nie zobaczył włosów w ich urokliwej nagości. Jedynie maleńki rudawy kosmyk kładzie się cieniem na smagłym policzku. Między Nią a Archaniołem wiklinowy kosz z krzewem gorejącym na biało. Płomyki przypominają kalie. Boski Ogień - udomowiony. Słowo staje się ciałem.

La vie en rose

Obraz
Fra Angelico, Zwiastowanie, Prado, Madryt Każda epoka ma swoje Zwiastowanie. Złotowłosy Archanioł. Złotowłosa Maryja, która wygląda, jakby dostała cios prosto w splot słoneczny. Ale mimo to nie znajdziesz tu czerni. Adam i Ewa wychodzą z owocowego raju dobrze wyekwipowani na drogę - w ciepłe ubrania przepasane ozdobnym bluszczem. Nie idą na pustynię. Stąpają po mięciutkiej trawie usianej kwiatuszkami. Róże pod ich stopami nie mają cierni (sprawdziłam!). "Ten świat jest piękny do obłędu. Nie, żeby taki był, ale ja go takim widzę" (Bohumil Hrabal)

U siebie

Obraz
Marc Chagall, Szary dom, Muzeum Thyssen-Bornemisza, Madryt Wisi sobie ten obraz wśród kubistów, ekspresjonistów i surrealistów. Kiedy moje wschodnioeuropejskie serce czuje się już ponad miarę umęczone agresywną eksplozją barw, odnajduję znajome krajobrazy. Szarości bez słońca. Strzeliste kościoły i koślawy domek. Patrzę, patrzę, patrzę. Serce odpoczywa. Jest u siebie.